Wielka, mała zmiana.

 

 

 

 

Pewien młodzieniec  lat nie więcej jak 10 zapytał: po co robi się remonty?

W zasadzie to zmiana wnętrza wnosi w codzienne życie totalny chaos z którego z godziny na godzinę, z dnia na dzień buduje się harmonia i wyczekiwany spokój. Czy jednak aby na pewno ?

Dla decyzji o zmianie podobno wystarczą dobre chęci , pomysł no i pieniądze. Wszystkich elementów w ilości właściwej nie da się zebrać, ale co tam jest decyzja zaczynamy.

Dzień przed remontem: 14 luty dzień zakochanych, w restauracji iście romantyczna atmosfera , każdy gość może pozostawić na ścianie pamiątkę a zabawę zaczyna młodzieniec niedowierzający , że może po prostu pomalować ściany; pary pozostawiają swoje imiona i rysują serduszka , artysta szkicuje dzieło które stanie się inspiracją do dzieła zamówionego na jedną ze ścian restauracji a pewna grupka gości która zdaje się błądząc trafiła w nasze progi pozostawiła ślad , który stał się wizytówką w karcie Menu. Ech serce się raduje ileż w jednym dniu pozostawiono twórczej energii.

Dzień I remontu: ekipa remontowa w składzie dwóch doskonałych profesjonalistów (bracia ) rozpoczyna prace przygotowawcze; z sali restauracyjnej znikają obrazy i dekoracje, na stałe znikają ciężkie zakurzone zasłony, w powietrzu pełno kurzu ale też i nadziei że chaos to początek ładu .

Dzień II i III to „walka” z przeciwnościami, bo dopiero wychodzą kwiatki których nie dało się wcześniej odkryć – a to różnica poziomów duża, a to elektryka do poprawy, budżet przekroczony ponad normę itd. . Ale co tam pozostało już tylko 7 dni do otwarcia zatem działamy .

Dzień IV, V,VI i VII : każde wejście do lokalu wzbudza podziw nad zmianą która już jest widoczna , ekipa remontowa równie zadowolona pełna energii uspakaja, że na pewno zdążymy na czas

Drugi tydzień remontu czyli ostatnie trzy dni prac : prace szlifujące całość, malowanie listew , przykręcanie nowych kinkietów, próba nowego oświetlenia  i instalowanie najważniejszych elementów dekoracyjnych restauracji, artysta dzieło już kończy aby w dniu otwarcia zaskoczyć wszystkich i odsłonić malowidło na ścianie, czuje się zapach farby  i surowego drewna.

Dzień przed otwarciem: kuchnia od rana pełną parą pracuje i zapachy  otulają restaurację nadając iście domowy charakter, stoły ustawione, obrusy nakryte , świeże kwiaty posadzone, firanki w oknach zawieszone .

I Dzień otwarcia : …. jak tu jasno i przestrzennie ….. jakie piękne tapety….zupełnie jak w domu 

z początku ubiegłego wieku…. . Dzieło artysty zachwyca i poddaje pytania co autor miał na myśli…. A może to nieszczęśliwa miłość która zatonęła gdzieś na morzu…. Ależ pięknie uchwycony Sopot….myślałam że to replika któregoś z dzieł Salvadora Dali …. . Serce się raduje. Nasza mała zmiana okazała się być wielką zmianą z zastrzykiem inspiracji , którą wnoszą sami goście.

 „….. podobał mi się poprzedni wystrój , ale nie ważne jaki wymyślicie kolejny to i tak najlepsze macie jedzenie….” .

Nasza wielka mała zmiana.

P.S. Podziękowania dla Przyjaciół, którzy swoim pełnym sercem zaangażowali się w remont a w najtrudniejszych chwilach zawsze wspierają nie tylko dobrym słowem. Podziękowania dla całego Zespołu U Przyjaciół , którzy jak zawsze stają na wysokości zadania i bez których restauracja nie była by tym miejscem którym jest .

 

Please reload

Wyróżnione posty

Tradycyjny nie znaczy nudny.

December 29, 2016

1/1
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Archiwum
Please reload

Wyszukaj wg tagów

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square

© 2013 by Uprzyjaciol.com.pl

  • w-facebook
  • Twitter Clean
  • w-googleplus